Działalność gospodarcza w Luksemburgu

Luksemburg to najmniejszy, lecz najbogatszy z krajów Unii Europejskiej. Uważany jest ponadto za raj podatkowy, nic więc dziwnego, że osób chętnych do prowadzenia działalności gospodarczej na jego terenie jest z każdym rokiem coraz więcej. Przedsiębiorca, który zdecyduje się założyć swoją firmę w Luksemburgu, może działać jako podmiot jednoosobowy (s.a.r.l.), cooperative (maksymalnie siedmiu wspólników, ich udziały są niezbywalne), association momentanee (joint venture, tworzona w konkretnym celu, nie posiada osobowości prawnej), także w formie spółki akcyjnej (societe anonyme), czy cywilnej (societe civile). Największym zainteresowaniem cieszą się jednak spólka z ograniczoną odpowiedzialnością (societe en commandite simple s.e.c.s.) i spółki partnerskie (societe en nom collectif). Małe przedsiębiorstwa rodzinne oraz rzemieślnicze decydują się często na utworzenie spółki partnerskiej. Aby założyć societe en nom collectif potrzeba co najmniej dwóch osób, posiadających zdolność do czynności prawnych. Wysokość podatku dochodowego, płaconego przez wspólników, zależy od ilości posiadanych przez nich udziałów. Przed rozpoczęciem działalności konieczne jest sporządzenie umowy spółki. Największą popularnością wśród małych i średnich przedsiębiorców cieszy się spółka z o.o. Aby rozpocząć działalność, należy złożyć wniosek w Ministerstwie do Spraw Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Urzędowe formularze dostępne są w Izbie Przemysłowo-Handlowej oraz w wyżej wspomnianym Ministerstwie (koszt ok. 25 €). Rejestracji należy dokonać w ciągu miesiąca od utworzenia firmy. Wnioskodawca musi udokumentować swoją stabilną sytuację finansową, a także przedstawić zaświadczenia potwierdzające jego kwalifikacje (np. dyplom ukończenia studiów). Cała procedura trwa ok. dwóch miesięcy. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie firmy do właściwego miejscowego Urzędu Podatkowego, a w przypadku zatrudnienia pracowników – także do Toważystwa Ubezpieczeniowego. Firmy płacą 20% albo 30% podatku od swoich dochodów oraz 4% podatku na fundusz dla bezrobotnych. W Luksemburgu obowiązuje najniższa stawka podatku VAT – 15%.

1 Comment »

  1. Kaminski said,

    November 7, 2007 @ 11:45 am

    PRACA W LUXEMBURGU 06.11.2007

    Uwaga dla wszystkich tych ,którzy pragną wybrać sie do Luxemburga w sprawie pracy a także uwaga dla Stacji telewizyjnej „Dzień Dobry TVN”
    Kiedy dowiedziałem się ze jest otwarty rynek pracy od- 01.11.2007 w Luxemburgu dla wszystkich z EU , wiec i ja zakasałem rękawy spróbowałem skorzystać z tego przywileju.
    Na szczęście przejechałem jedyne tylko 900 km w tym kierunku bo mieszkam na stale w Niemczech ale…
    ale musze przyznać ze spotkałem ludzi którzy pokonali te trasę jadąc autokarami z Polski lub prywatnie autem, którzy pokonali o wiele więcej kilometrow i którzy nie mieli nawet za co nocować w hotelach i musieli nocować dosłownie na ulicach , poza miastem ,gdyż nawet każdy metr jest tam opłacany w Euro, nawet można zapomnieć aby znalesc bezpłatny tam parking.
    Nie wspomnę już o innych nacjach z nowo powstałych krajow EU takich jak np. z Rumuni których tam spotkałem i którzy bez znajomości języka byli całkowicie załamani.
    Już po wejściu do potężnego budynku „Administration de Emploi” czyli tzw. „ Urzędu Pracy , mila Pani w okienku „Informacja” opowiada nam z miłym uśmiechem ze naprawdę jakieś urzędy nas wprowadziły w blad bo….. w Luxemburgu pracy naprawdę nie ma. Opowiada nam również jak to dziennie przychodzą tutaj do ich Urzędu Pracy w Luxemburgu ludzie w poszukiwaniu pracy z krajow EU i odchodzą załamani .Żal jej serce ściska bo sama wie ze, każdy przychodzi tutaj za praca, kieliszek nie na kieliszek.
    Mówi nam ze zna ten bol gdyz sama ma 25 letniego syna który nie ma pracy i czeka na jakieś wolne miejsce w tym właśnie pośrednictwie. Opowiada dalej ze ostatnio młody Polak został nawet aresztowany u nich bo domagał się sie pracy na sile. Nie chciał opuścić Urzędu poki nie załatwią jemu pracy
    Ludzie naprawdę trącą pieniądze /może nawet ostatnie/ aby tam przyjechać i to tylko po by wysłuchać ze zadanej pracy dla nich jak i dla innych nie ma. Puszczam –milej Pani nagranie z mojej komórki w której Pani Pienkowska i Pan Jagielski.opowiadają w TVN-
    jak to milo ze Luxemburg otworzyl swoje miejsca pracy ,mam to zapisane.
    Pani z „Informacji” pyta dlaczego nie wspomniano o tym ze po pierwsze w Luxemburgu jest wielkie bezrobocie niż to faktycznie podają media a także dlaczego nie ostrzegają młodych pełnych impulsywnych ludzi z Polski ,aby zanim zaczną tam się wybierać pomyśleli wpierw ze Luxemburg jeżeli już kogoś przyjemnie to najpierw ludzi z zameldowaniem tam na stale w pierwszej kolejności , a takich ze znajomościach języka ojczystego , francuskiego ojczystego…. niemieckiego. To SA naperawde … podstawy!!
    Dziwi się Polakom ze się tak szybko mobilizują i nagle wybierają w tak długą i nieznana podroż. Prosi mnie abym ich ostrzegl bo ich naprawdę szkoda , to mili ludzie-powtarza
    Mimo wszystko mila Pani z Pośrednictwa Pracy wysyła nas na drugie piętro gdzie przyjmuje nas w pokoju 202 Monsienior czyli miły urzędnik Pan Leon Morheng przypominający mnie z wyglądu nieżyjącego już aktora Luisa Le Fines
    Pan Morheng urzędnik administracyjny Urzędu Pracy pyta kto z nas zna francuski lub niemiecki i wpuszcza nas oraz siedzących tam ludzi którzy znają bynajmniej niemiecki język. Dla jednego Polaka musiałem tłumaczyć . Weszło nas około dziesięciu osob.
    W 20 –to minutowej mowie która nagrałem ,starał się nam wyjaśnić sytuacje na Rynku Pracy i przekonywał nas ze nie warto czekać do dnia następnego bo ani ja ani nikt inny w tej chwili pracy w Luxemburgu pracy nie otrzyma. Możemy oczywiście się, zameldować, bo takie jest nasze EU prawo, może nas wprowadzić do komputera na listę „oczekiwanie”,może tez przyjąć nasze CB-i my możemy raz na pol roku się pod tym numerem dowiadywać 00352247885397 czy się cos zmieniło w naszej sprawie.
    Na przekonanie tego co mówił włączył swój komputer i pokazywał nam dane statystyczne bezrobocia i kto ma naprawdę szanse na otrzymanie tam pracy. Pokazywał wykresy bezrobocia i daty ludzi oczekujących na prace sięgające ponad rok czasu. Pożegnaliśmy się mile i prosił mnie pan Monsienior „aby naprawdę ostrzec miłych ludzi i kogo tylko będę mógł w Polsce ”oraz aby zachęcić naturalnie aby przyjeżdżali owiedzać ich kraj ich Land Luxemburg ale tylko turystycznie bo jest naprawdę warto ale o pracy w obecnej chwili nie ma co marzyć
    PS: Podaje swojego maila gdyby ktoś miał jakieś pytania do mnie

    Krzysztof Kaminski- Niemcy

    PS: Pozdrawiam wszystkich rodaków

    sieg@tlen.pl christophsieg@hotmail.de

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Zostaw komentarz